BIM cpmstruction cranes

BIM w firmie wykonawczej i na budowie – część 4.

Czy doświadczyłeś kiedykolwiek, że sam w głowie miałeś dość dobrze ułożony “cały ten BIM”, ale kiedy przyszło do wykonania projektu, to jego inni uczestnicy robili całkiem coś innego, niż zakładałeś? Przecież wszystko było takie oczywiste i wydawało by się, że zrozumiałe, prawda? Jednak w praktyce każdy z nas, pracując w swojej specjalizacji i mając różne doświadczenia, inaczej odbiera BIM-ową rzeczywistość. Dlatego właśnie tak ważne jest podpisanie przemyślanych umów, zaangażowanie wszystkich osób pracujących na projekcie oraz byciu konsekwentnym w swoich (często nowych) działaniach z BIM. Zapraszamy do przeczytania czwartej części serii ‘BIM na budowie’!

BIM na budowie - zawartość serii w dziesięciu punktach:

  1.   Rozpoznaj temat i potrzeby. (część 1).
  2.   Wykonaj projekt pilotażowy. (część 1).
  3.   Wybierz oprogramowanie. (część 2)
  4.   Zadbaj o ludzi. (część 2)
  5.   Określ odpowiedzialność. (część 3)
  6. Ucz się na cudzych błędach. (część 3)
  7.   Stwórz potrzebne dokumenty. (część 3)
  8.   Podpisz przemyślane umowy. (ten wpis)
  9.   Zaangażuj wszystkie strony. (ten wpis)
  10. Zdecyduj i bądź konsekwentny. (ten wpis)

BIM na budowie - część trzecia.

Spis treści

8. Podpisz przemyślane umowy

Pamiętaj, że BIM to wyzwanie nie tylko dla dla firm wykonawczych – jest ono często nowe również dla projektantów, podwykonawców, dostawców i inwestorów. Dlatego tym ważniejsze jest precyzyjne sformułowanie oczekiwań i podziału odpowiedzialności. Dla uproszczenia zakładamy w tym miejscu, że umowa pomiędzy wykonawcą i inwestorem jest już podpisana. Omówimy zatem zagadnienia związane z umowami pomiędzy wykonawcą i dostawcami, projektantami oraz podwykonawcami.

A. Określ zakres.

Podstawą każdej umowy jest jasne określenie trzech podstawowych tematów: 

1) Zakresu prac lub dostawy oraz jej jakości.

2) Czasu – harmonogramu prac lub dostaw.

3) Budżetu.

Teoretycznie są to oczywiste punkty w każdym kontrakcie. Jednak ja sam doświadczyłem pracy na projekcie, gdzie żaden z nich nie został w praktyce uwzględniony w umowie z biurem projektowym na wiele milionów koron. Łatwo zbagatelizować spotkania kontraktowe, zwłaszcza kiedy zaufa się, że dostawca/projektant/podwykonawca ‘wie, co powinien zrobić’, ‘nie robi tego pierwszy raz’, czy też ‘harmonogram jest załączony’. Zwłaszcza, kiedy negocjacje odbywają się zaraz po informacji, że wygraliśmy kontrakt i utrzymuje się początkowa, wspaniała atmosfera zwycięstwa.

Do tego wszystkiego dochodzi technologia BIM i dalej stosunkowo niewielkie doświadczenie w pracy z nią przez wielu uczestników procesu budowlanego. Dlatego, oprócz uwzględnienia powyżej wymienionych trzech punktów, skupmy się na zawarciu specyficznych zapisów dotyczących BIM w kontrakcie.

B. Uwzględnij BIM jako część umowy.

Najważniejsze zagadnienia o których musimy pamiętać (więcej na ten temat możesz przeczytać we wpisie firmy Clarkslegal LLP) to:

1) Zawarcie wymagań dotyczących użycia BIM i dokumentacji. 

Wymagania te powinny znajdować się we wcześniej przygotowanym BIM Execution Plan (BEP) albo BIM Manual. O obu tych dokumentach pisaliśmy w punkcie 7. w części trzeciej serii ‘BIM na budowie i w firmie wykonawczej’.

Wymagania, wraz z opisem projektu powinne zostać jasno przekazane drugiej stronie. Weźmy na przykład kontrakt, jaki chcemy jako firma wykonawcza podpisać z firmą dostarczającą systemy szalunkowe. Załóżmy, że na projekcie wykorzystujemy tylko modele 3D i nie produkujemy żadnych rysunków. W tym wypadku należy podkreślić, że cała dokumentacja, potrzebna dostawcy do przygotowania szczegółowej oferty, zostanie udostępniona na serwerze w postaci plików .ifc i dostawca jest odpowiedzialny za jej wykorzystanie i ewentualne dopasowanie do swojej produkcji. Podobny zapis powinien pojawić się w kontrakcie z podwykonawcą – musi on przejąć odpowiedzialność za użycie modelu i zapewnienie, że jego pracownicy mają odpowiednie kwalifikacje, żeby go wykorzystać podczas budowy. 

2) Określenie odpowiedzialności i alokacja ryzyka.

Poprzez fakt, że do modelu może mieć dostęp równocześnie wiele osób i różne firmy mogą z nim pracować, należy określić jasne zasady odnośnie odpowiedzialności na projekcie. Dotyczy to zwłaszcza pracy z projektantami. Może być tak, że mamy albo jedno biuro projektowe, które pracuje nad całością projektu, albo jest kilka różnych biur projektowych, które przygotowują swoje własne modele np. instalacji.

Uzgodnijmy w takim razie, kto jest odpowiedzialny za poszczególne modele branżowe oraz za główny model, łączący wszystkie pozostałe. Kto i jak często będzie je aktualizował, kto będzie przeprowadzał kontrolę kolizji? Może być to albo główna firma wykonawcza, albo firma projektowa, posiadająca odpowiednie narzędzia i doświadczenie. Główną odpowiedzialność może mieć w takim wypadku BIM manager wykonawcy lub projektanta. 

Warto w tym wypadku uwzględnić zapis mówiący o tym, do jakiej części modelu i w jakim czasie będą miały dostęp stosowne osoby lub firmy.

3) Ubezpieczenie.

Pisząc ‘ubezpieczenie’ mam na myśli nie tylko to, na ile dana organizacja jest ubezpieczona w wypadku wykonania błędu, ale również zapewnienie, że prace będą wykonywane zgodnie z założeniami technologii BIM. Dlatego uwzględnijmy w kontrakcie wymagania co do kadry, sprzętu i technologii. Mogą to być na przykład.:

  • Obecność BIM managera podwykonawcy/projektanta XX dni w tygodniu na budowie. 
  • Udział w cotygodniowych spotkaniach koordynacyjnych na wielobranżowym modelu 3D.
  • Dostarczanie dokumentacji as-built w plikach .ifc najpóźniej dwa tygodnie po wykonaniu robót.
  • Posiadanie BIM-kiosku na budowie i zapewnienie majstrom/kierownikom robót potrzebnego oprogramowania.

Kluczowe w tym punkcie jest zawarcie kar umownych, czyli kwoty, jaką firma musi zapłacić, jeśli nie spełni postawionych jej warunków w wymaganym czasie. Bez konsekwencji finansowych bardzo trudno będzie nam wymóc dostosowanie się innych organizacji do nowego podejścia do pracy, zwłaszcza że często wiąże się to ze sporą inwestycją.

4) Własność intelektualna oraz prawo autorskie.

W wielu krajach jeszcze nie do końca ‘przetestowanym’ zagadnieniem jest ochrona praw autorskich. Na jednym projekcie, pracując na tym samym modelu możemy mieć równocześnie wiele projektantów z różnych, na co dzień konkurujących ze sobą firm. W ‘starym świecie’ rysunków, otrzymywało się dokumentację w formie papierowej (albo .pdf) i udostępniało jej wybraną część konkretnym firmom lub osobom. I tak np. projektanci instalacji dostawali zarys budynku, instalatorzy plan rozmieszczenia i podłączenia urządzeń, jakiś opis i zwykle… nic więcej. Kiedy wykorzystujemy technologię BIM na poziomie ‘Level III’, gdzie ‘wszystkie’ informacje zawarte są w jednym modelu, nagle okazuje się, że każdy podmiot, wykonujący nawet stosunkowo niewielkie prace na budowie, ma dostęp do informacji o całym projekcie. Dotyczy to również szczegółowych rozwiązań technicznych, włączając w to informacje o dostawcy, detale zbrojenia, w niektórych wypadkach cenę, czas gwarancji itp. 

Niestety, nawet w literaturze międzynarodowej zagadnienia własności intelektualnej oraz praw autorskich nie są do końca jasne. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tej problematyki podczas udostępniania modelu/modeli czy też informacji pozostałym organizacjom – często może być coś, czym niekoniecznie chcemy dzielić z innymi. Dlatego polecamy okreslić warunki i ograniczenia z korzystania modeli 3D w różnych fazach projektu, jak i udostępniać jedynie konieczne informacje do właściwych osób lub firm.

Podsumowując, zwłaszcza w krajach, gdzie nie ma jeszcze wiele praktycznych doświadczeń z pracy z technologią BIM i nie ma standardowych zapisów umownych mówiących właśnie o tym temacie, każda umowa powinna być rozpatrywana indywidualnie. Powinna ona również odzwierciedlać praktyczny zakres wykorzystania BIMu na danym projekcie i związane z tym wyzwania.

9. Zaangażuj wszystkie strony.

A. Wspólny cel i komunikacja.

Można powiedzieć, że każdy projekt jest unikalny. Na każdym projekcie pracują różni ludzie i firmy co sprawia, że praktycznie zawsze musimy rozpoczynać współpracę od początku.

Interesariuszy projektu (z ang. project stakeholders, albo po prostu osoby lub organizacje, mające bezpośredni lub pośredni wpływ na projekt) możemy podzielić na tych, którzy są wewnątrz naszej organizacji, tych poza nią, oraz inwestora. Do pracujących w firmie wykonawczej zaliczają się przykładowo: dyrektor kontraktu, kierownik budowy, pracownicy budowlani, geodeci, inżynierowie budowy, inżynier BHP oraz osoby nie zawsze pracujące bezpośrednio na projekcie, jak dział ofertowania, przygotowania produkcji, marketingu, czy HR. Z kolei interesariusze zewnętrzni to np. projektanci, podwykonawcy, dostawcy, organizacje środowiskowe albo lokalne władze.

Jak widzimy, może istnieć bardzo dużo stron ‘zainteresowanych’ projektem. Z perspektywy pracy z technologią BIM ważne jest, żeby zaangażować do współpracy odpowiednie osoby z wybranej organizacji najszybciej, jak to możliwe. Przede wszystkim należy jasno określić i przekazać cel, jaki chcemy osiągnąć poprzez użycie BIMu i co się z tym będzie wiązało. Z każdym zainteresowanym będziemy działać w nieco odmienny sposób. Załóżmy, że wygraliśmy kontrakt zaprojektuj i zbuduj jako główny wykonawca. W takim wypadku angażujemy projektantów już we wczesnej fazie i wspólnie ustalamy zakres użycia BIMu. Następnie kontaktujemy się z inwestorem w celu zorganizowania spotkania odnośnie BIM i poinformowania go, jak będzie wyglądała nasza współpraca oraz w jaki sposób będzie zaangażowany w prace. Równocześnie przeprowadzamy rozmowy z dostawcami i podwykonawcami żeby poinformować ich, jakie warunki dotyczące BIMu muszą spełnić, jeśli chcą podpisać z nami umowę i pracować na projekcie.

Świadomość wspólnego celu i motywacja innych do jego dążenia są niesamowicie ważne i mogą często decydować o sukcesie lub porażce całego projektu. Dlatego tak ważne jest przekazanie właściwej informacji do właściwej osoby w odpowiednim czasie.

B. Spotkania.

Mimo tego, że wszyscy czasem narzekamy na zbyt dużą liczbę spotkać, są takie, bez których ciężko się obyć. Zacznijmy od ‘project kick-off meeting’, czy też spotkania rozpoczynającego. Głównym jego celem jest zagwarantowanie, aby wszyscy uczestnicy projektu posiadali podstawową o nim wiedzę, co przekłada się na wspólne zrozumienie zadań, celu i odpowiedzialności. Nie można również bagatelizować samego faktu poznania się na żywo z innymi osobami, z którymi będziemy pracować. Proponujemy przeprowadzić spotkania rozpoczynające:

  • Wewnątrz naszej organizacji – zapraszając wszystkich uczestników projektu w naszej firmie, jak również osoby, które pracowały nad przetargiem. Zapewni to przekazanie wiedzy i założeń poczynionych podczas ofertowania.
  • Z projektantem – wśród uczestników powinni znajdować się projektanci wszystkich branż, jak i kluczowe osoby pracujące na projekcie w naszej firmie, które mogą mieć z nimi kontakt, jak menedżer projektowania oraz kierownik i inżynierowie budowy.
  • BIM-spotkanie z klientem – nawet jeśli nie ma takiego wymagania, warto zaprosić inwestora na spotkanie z projektantem i kluczowymi osobami z budowy odnośnie wykorzystania metodyki BIM na budowie i procedur z nią związanych.
  • Z dostawcami i podwykonawcami – są to mniejsze spotkania przeprowadzane osobno z każdą firmą, pozwalające przekazać wiedzę o projekcie, największe wyzwania, jak i omówić zasady współpracy.

Oprócz tego potrzebujemy ustalić grafik spotkań koordynacyjnych pomiędzy różnymi branżami, a we wczesnej fazie projektu, spotkań projektowych.

10. Zdecyduj i bądź konsekwentny.

A. Zderzenie z rzeczywistością.

Załóżmy, że zastosowaliśmy się do wszystkich opisanych wcześniej punktów podczas wprowadzania technologii BIM do naszej organizacji. Często w takiej sytuacji następuje niestety… zderzenie z rzeczywistością.  Okazuje się, że oprogramowanie, którego używamy ma spore ograniczenia, podwykonawcy i dostawcy dalej chcą rysunków, a projektant wcale nie produkuje dokumentacji 3D szybciej, niż rysunki. Do tego ciągle słyszymy ‘bez rysunków się nie da’ i każdy tylko czeka na jakąś kolizję lub błąd na budowie, żeby wspomnieć, że cały ten BIM wcale nie rozwiązuje wszystkich problemów i nie ma co dalej inwestować w coś, co nie działa. Niestety, takie są realia. Prawdą jest, że ludzie są ‘odporni na zmiany’ (People are resistant to change). Jak możemy przeczytać w książce ‘Pstryk – Jak zmieniać, żeby zmienić

‘Dwaj profesorowie z Harvardzkiej Szkoły Biznesu piszący o zmianie w organizacji twierdzą, że ludzie niechętnie zmieniają nawyki, które sprawdziły się w przeszłości. “Jeśli nie ma żadnego poważnego zagrożenia, pracownicy będą robili to co zwykle”. Dlatego profesorowie podkreślają ważną rolę kryzysu: “Osoby wprowadzające zmiany powinny przekonać ludzi, że organizacja naprawdę jest u kresu sił – albo przynajmniej, że jeśli ma przetrwać i dobrze funkcjonować, konieczne są radykalne zmiany”’.

Myślę, że każdy z nas może potwierdzić prawdziwość tych słów z własnego doświadczenia. Warto zatem uzbroić się zarówno w cierpliwość, jak i mocne argumenty mające przekonać nawet najbardziej opornych. Należy cały czas podkreślać, że BIM to nie przyszłość, tylko teraźniejszość – i albo nasza organizacja zaadaptuje się do tej nowej rzeczywistości, albo nie będzie konkurencyjna i będziemy musieli ją po jakimś czasie zamknąć. Równocześnie bądź otwarty na zmiany od pierwotnych założeń i dostosowuj własne oczekiwania do rzeczywistości.

B. Ciągłe ulepszanie.

Wiele systemów zarządzania przykłada wagę do potrzeby ciągłego doskonalenia. Być może najsłynniejszym z nich jest ostatnio ‘Lean Management’ (możesz przeczytać o nim m.in. na Wikipedii), gdzie ‘dążenie do doskonałości’ jest jedną z zasad i warunkiem utrzymania wprowadzonych usprawnień. Jakie ma to przełożenie na BIM? Czerpanie doświadczeń z procesów i ciągła ich optymalizacja. ‘Praktyka’ jest tutaj słowem kluczowym. Jeśli coś nie działa, mimo że w teorii świetnie wygląda, należy to zmienić. Przykładem może być praca z jedną platformą CDE albo bazą danych, która w rzeczywistości ma jakieś braki – dajmy na to nie pozwala na dostęp do modeli z BIM-kiosków albo tabletów. W takim wypadku należy przetestować takie rozwiązanie, które pozwoli nam na pełne wykorzystanie możliwości BIMu.

Musimy być również konsekwentni w tym, co robimy. W naszej codziennej pracy co chwilę będziemy natrafiali na ludzi, którzy będą chcieli ‘sprowadzić nas na ziemię’ albo prosić o ‘zrobienie wyjątku’ od wykorzystywania BIMu. Sam tego wielokrotnie doświadczyłem – abyś mógł się na to przygotować, poniżej przedstawiam przykładowe sytuacje z mojej codziennej pracy:

  • Podwykonawca/dostawca żąda rysunków w formacie .pdf albo .dwg, żeby mógł przygotować swoją ofertę. Twierdzi, że nie ma oprogramowania do otwarcia pliku .ifc. Jest jasne, że może to zrobić to w wielu darmowych przeglądarkach 3D, jednak sam nie chce brać odpowiedzialności za pobranie wszystkich danych potrzebnych bo nie ma z tym doświadczenia i boi się, że coś może pominąć. Rozwiązanie? Być konsekwentnym i udostępniać jedynie modele 3D + ew. wymagany opis lub szkice. Jeśli nie ten dostawca, to znajdzie się inny. Jeśli naprawdę zależy nam na podpisaniu kontraktu z określoną firmą, z którą mamy dobre stosunki, możemy zaproponować kilkugodzinne szkolenie dla jej kadry i pokazać, jak będziemy pracować z BIM.
  • Podwykonawca zgadza się na wszystko, żeby wygrać kontrakt, a po podpisaniu umowy, okazuje się, że nie ma ani doświadczenia, ani narzędzi do wykonania prac w technologii BIM. Nie mamy innego wyboru, tylko poprosić go o spełnienie wymogów kontraktowych, a jeśli to nie zadziała, nałożyć na niego kary umowne. W ostatecznym wypadku, jeśli nic innego nie pomaga, jesteśmy zmuszeni zerwać umowę i poszukać innego podwykonawcę. Oczywiście to wszystko łatwo wygląda w teorii, jednak w praktyce każdy zdaje sobie sprawę, jak duże konsekwencje niesie ze sobą taka sytuacja.

Podsumowanie części czwartej BIM na budowie.

Podsumowanie części czwartej BIM na budowie.

W części czwartej serii ‘BIM na budowie i w firmie wykonawczej’ przyjrzeliśmy się zagadnieniom związanym z umowami w nawiązaniu do technologii BIM oraz potrzebie zaangażowania w proces wszystkich uczestników projektu. Opisaliśmy również typowe wyzwania codziennego życia – kiedy teoria natrafia praktykę.

Pamiętajmy, że BIM to narzędzie, które musimy zaadaptować do własnych potrzeb. Dlatego wprowadzając nową technologię do naszej organizacji, zacznijmy od znalezienia odpowiedzi na następujące pytania: na co nam BIM i co chcemy osiągnąć przy jego użyciu? Co jest dla nas priorytetem? Jak możemy wykorzystując tę technologię rozwijać i siebie i naszą firmę, aby docelowo zaoszczędzić czas, pieniądze i być bardziej konkurencyjnym na rynku?

Czy w Twojej firmie wykonawczej używacie BIM na budowie? Czy posiadacie jasną określoną odpowiedzialność i wspólne zrozumienie, kto się czym zajmuje? Jakie dokumenty opracowaliście i wykorzystujecie w praktyce?

Podziel się z nami swoimi doświadczeniami poniżej w komentarzach lub napisz do nas na post@bimcorner.com!

Uzyskaj dostęp do bezpłatnych poradników i artykułów, prosto na swoją skrzynkę odbiorczą!

Bądź na bieżąco z naszym newsletterem. Bez spamu, tylko wiedza.

Spodobał Ci się post? Podziel się nim !

Dużo czasu i wysiłku poświęcamy na tworzenie wszystkich naszych artykułów i poradników. Byłoby świetnie, gdybyś poświęcił chwilę na udostępnienie tego wpisu!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pocket

Komentarze

Autor

Nie Przegap

Pobierz nasze darmowe poradnik:

  • „5 kroków do nauki parametrycznego modelowania”
  • „Jak efektywnie przeprowadzać Spotkania Koordynacyjne”

śledź nas na FAcebooku

Najnowsze wpisy